Sprawy, które doprowadziliśmy
do końca

Nasze realizacje

Każda pozycja niżej to konkretna działka i konkretna decyzja — od pierwszej analizy, przez postępowanie, po prawomocny dokument w ręku właściciela. Kliknij kafel, żeby zobaczyć wizualizację i szczegóły.

Wizualizacja wideo tej realizacji jest w przygotowaniu.

01 / 03

Obrowo

Woj. kujawsko-pomorskie · 2025

Cztery hektary ziemi rolnej pod osiedle domów. Sprawa stała na trzech blokadach naraz: zawieszona wuzetka przez nieuregulowany spadek sąsiada, ryzyko pierwokupu przez KOWR i próg dwóch hektarów wymuszający decyzję środowiskową. Rozbroiliśmy wszystkie trzy.

  • Kolonia Obrowska, gm. Obrowo (pow. toruński)
  • 40 000 m² (4 ha), klasa RIV
  • Podział na 5 części po ok. 6500 m²
  • Czas realizacji: 20–24 miesiące
Zobacz pełne case study — jak uratowaliśmy 4 ha przed blokadą KOWR i „strefą otwartą”

Klient chciał stworzyć osiedle domów na czterech hektarach ziemi rolnej. Potencjał był ogromny, ale inwestycja zderzyła się ze ścianą na trzech frontach naraz.

  • Powierzchnia 4 ha · klasa RIV
  • Podział 5 działek po ok. 6500 m²
  • Czas realizacji 20–24 miesiące

Z czym mierzył się inwestor

  • Zawieszona wuzetka. Gmina odmówiła wydania warunków zabudowy przez nieuregulowane sprawy spadkowe zmarłego sąsiada — nie było komu doręczyć pism.
  • Widmo KOWR. Zakup tak dużego areału przez „nierolnika” oznaczał ryzyko pierwokupu przez KOWR albo lokalnego rolnika.
  • Biurokracja. Inwestycja powyżej dwóch hektarów wymagałaby wielomiesięcznej i kosztownej decyzji środowiskowej.

Co zrobiliśmy krok po kroku

  • Odblokowaliśmy procedurę WZ. Nie czekaliśmy na urząd. Sami odnaleźliśmy spadkobierców, zdobyliśmy oświadczenia od wdowy, a po negocjacjach z wójtem gmina wydała decyzję.
  • Ominęliśmy KOWR i RDOŚ. Strategicznie podzieliliśmy 4 ha na pięć części po ok. 6500 m². Ten jeden ruch wyzerował ryzyko pierwokupu i całkowicie zniósł wymóg decyzji środowiskowej.
  • Wygraliśmy wyścig z planem ogólnym. Gmina zaczęła procedować nowy plan, który zakładał w tym miejscu „strefę otwartą”, czyli zakaz zabudowy. Natychmiast ruszyliśmy po pozwolenie na budowę, żeby zyskać prawo nabyte i ochronić grunt.
  • Uzbroiliśmy teren. Złożyliśmy wnioski o warunki przyłączeniowe, zaprojektowaliśmy wodociąg i rozpoczęliśmy wytyczanie dróg wewnętrznych.

Efekt

Cztery hektary, które groziły utknięciem na lata, zostały podzielone, zabezpieczone przed pierwokupem i uzbrojone — a pozwolenie na budowę ochroniło je przed zakazem zabudowy z nowego planu ogólnego.

Wizualizacja wideo tej realizacji jest w przygotowaniu.

02 / 03

Zagórze

Gm. Lubrza, woj. lubuskie · 2025

Czternaście hektarów w dwóch parcelach, ponad sto planowanych domów i gmina, która właśnie procedowała plan ogólny z zakazem zabudowy na tym terenie. Wyścig wygraliśmy: 116 prawomocnych pozwoleń na budowę zdążyło dać inwestorce prawa nabyte.

  • Zagórze, gm. Lubrza (pow. świebodziński)
  • 14 ha w dwóch parcelach: 5 ha i 9 ha, klasa IV i V
  • WZ na 38 + 78 domów jednorodzinnych
  • 116 prawomocnych pozwoleń na budowę
Zobacz pełne case study — jak uratowaliśmy 14 ha przed „strefą otwartą” i zdobyliśmy 116 pozwoleń na budowę

Klientka posiadała ogromny teren z dostępem do drogi i prądu. Po pierwszych samodzielnych podziałach utknęła w martwym punkcie — a nad całym obszarem wisiał już projekt planu ogólnego z zakazem zabudowy.

  • Powierzchnia 14 ha · klasa IV i V
  • Warunki zabudowy 38 + 78 domów
  • Pozwolenia na budowę 116 prawomocnych

Z czym mierzyła się inwestorka

  • Blokada środowiskowa. Skala planowanego osiedla bezwzględnie wymagała trudnej do uzyskania decyzji środowiskowej.
  • Brak wody. Ponad sto domów przy niskim poziomie wód gruntowych całkowicie wykluczało zwykłe studnie głębinowe.
  • Widmo „strefy otwartej”. Gmina procedowała nowy plan ogólny, ignorując wnioski obywateli. Cały obszar lada moment miał zostać objęty zakazem zabudowy.

Co zrobiliśmy krok po kroku

  • Rozdzieliliśmy procedury środowiskowe. Ze względu na skalę podzieliliśmy proces: dla każdej z dwóch głównych parcel osobno przeprowadziliśmy postępowanie i uzyskaliśmy pozytywne decyzje.
  • Zdobyliśmy „masowe” WZ. Na mniejszej działce wywalczyliśmy warunki zabudowy na 38 domów, a na większej parceli — na 78 domów jednorodzinnych.
  • Użyliśmy PnB jako tarczy ochronnej. Wiedząc, że gmina przeforsuje zakaz zabudowy w planie ogólnym, natychmiast ruszyliśmy po pozwolenia na budowę. Zdobyliśmy łącznie 116 prawomocnych PnB, ubiegając urzędników.
  • Zaprojektowaliśmy własne ujęcie wody. Przejęliśmy zaprojektowanie prywatnej sieci wodociągowej, zabezpieczając dostawy wody dla całego osiedla zgodnie z wytycznymi gminy.

Efekt i lekcja dla inwestorów

Mniejsza działka z 38 prawomocnymi pozwoleniami została już podzielona i sprzedana. Większa parcela — 78 domów — została bezpiecznie podzielona na działki po ok. 1250 m². Gmina ostatecznie zablokowała ten teren w nowym planie ogólnym, ale inwestycję chronią prawa nabyte.

Naiwnością jest wiara, że urząd na pewno uwzględni wniosek do planu ogólnego — tutaj gmina zignorowała postulaty i zablokowała teren. Przy obecnej polityce planistycznej sama decyzja WZ to za mało. Żelazną ochroną kapitału jest dopiero prawomocne pozwolenie na budowę.

Wizualizacja wideo tej realizacji jest w przygotowaniu.

03 / 03

Ludwikowo

Gm. Joniec, woj. mazowieckie · 2025

Ponad cztery hektary bez planu miejscowego, które przy jednym wniosku utknęłyby w RDOŚ na wiele miesięcy. Rozbiliśmy sprawę na niezależne wnioski o warunki zabudowy, legalnie ominęliśmy procedurę środowiskową i wywalczyliśmy WZ na 19 domów już w pierwszym etapie.

  • Ludwikowo, gm. Joniec (pow. płoński)
  • 4,1 ha w dwóch działkach: 2,2 ha i 1,9 ha
  • WZ na 19 domów (I etap) + PnB
  • II etap w toku: WZ na sąsiednim gruncie
Zobacz pełne case study — jak ominęliśmy decyzję środowiskową dzięki etapowaniu (WZ i PnB na 19 domów)

Wniosek o przekształcenie ponad 4 hektarów z automatu uruchamia potężną biurokrację i wymóg długotrwałej decyzji środowiskowej. Klient chciał zoptymalizować koszty i czas, uzyskując przy tym WZ na jak największą liczbę domów.

  • Powierzchnia 4,1 ha (2,2 ha + 1,9 ha)
  • Warunki zabudowy 19 domów (I etap)
  • Zakres Strategia + WZ + PnB + II etap

Z czym mierzył się inwestor

  • Brak MPZP na ogromnym areale. Wniosek o przekształcenie ponad 4 hektarów z automatu uruchamiał wymóg długotrwałej decyzji środowiskowej, która przy standardowym trybie utknęłaby w RDOŚ na wiele miesięcy.
  • Presja na maksymalizację WZ. Klient chciał zoptymalizować koszty i czas postępowania, uzyskując przy tym warunki zabudowy na jak największą liczbę domów.

Co zrobiliśmy krok po kroku

  • Ominęliśmy RDOŚ. Zamiast jednego wniosku na całą inwestycję, rozbiliśmy wnioski o WZ na mniejsze pakiety, występując o nie na różnych, niezależnych inwestorów — legalnie omijając procedurę środowiskową.
  • Przeprowadziliśmy I etap (2,2 ha). Uzyskaliśmy 4 odrębne decyzje WZ na 17 domów, a następnie „dobiliśmy” ten teren kolejną wuzetką na 2 dodatkowe domy — łącznie 19.
  • Zabezpieczyliśmy II etap i PnB. Płynnie przeszliśmy do Pozwoleń na Budowę dla pierwszej działki. Równolegle wystartowaliśmy o WZ dla sąsiedniego gruntu (1,9 ha) według tego samego schematu.

Efekt i lekcja dla inwestorów

Zaoszczędziliśmy klientowi co najmniej rok walk urzędowych o decyzję środowiskową. Teren został w pełni zabezpieczony dokumentacyjnie — przy cenach rzędu 150 zł/m² w tej okolicy to wielomilionowy wzrost wartości samego gruntu.

Jeden ogromny wniosek na całą inwestycję to często strzał w kolano. Mądre etapowanie i rozbicie formalności na mniejsze kroki pozwala w majestacie prawa ominąć najcięższe procedury i wielokrotnie przyspieszyć projekt.

Twoja działka może być następna

Opisz sprawę jednym zdaniem — sprawdzimy, co da się z niej wyciągnąć, i wrócimy z konkretem.

Skorzystaj z usług — wypełnij formularz
Porozmawiajmy